środa, 23 października 2013

pierwszy klient

Najłatwiej jest zacząć kochane. Tak na prawdę wiele z was ma w sobie coś z 'dziwki'. Ja na przykład zawsze uwielbiałam seks, dużo bardziej od mojego chłopaka ! Często inicjowałam zbliżenia, mogłam to robić tysiąc razy dziennie, a najbardziej to kochałam robić mu lodzika.. Dlaczego więc nie połączyć tego co kocham z zarabianiem kasy? Zaczęło się od tego że w chwili kiedy byłam na prawdę zdołowana przeglądałam sobie strony z ofertami sex spotkań.. Ceny jakie wtedy zobaczyłam, byłam w szoku !! Oczywiście wszystko w euro. Dla mnie, dziewczyny z niezbyt bogatego domu były to kwoty kosmiczne. Szybko przeliczałam sobie to na złotówki, zastanawiałam się co mogłabym kupić za taką kwotę...no i w końcu... zdecydowałam się ! Spróbuję, a co mi szkodzi. Dodałam ogłoszenie, odpowiedziało jakieś 50 , może 100 osób wybrałam jednego który wydawał się najbardziej okay. Najpierw umówiliśmy się na kawę, okazało się, że jesteśmy z tej samej miejscowości. Mareczek, był na prawdę przystojnym facetem. Jest w sumie moim klientem do dziś. Na nasz 'pierwszy raz' umówiliśmy się do niego do domu. To był wspaniały wieczór. piliśmy wino, rozmawialiśmy, jedliśmy pyszną kolację. Później zaproponował pójście do sypialni, do niego, na górę. Zaczęło się od relaksacyjnego masażu, co najlepsze - on też porządnie mnie wymasował. Po tym wszystkim na prawdę miałam ochotę na ten seks.. na to wszystko, baardzo podniecał mnie sam jego wygląd. Miał około 30 lat ale wyglądał młodo. Seks był wspaniały, mój pierwszy raz z dojrzałym mężczyzną. Później posiedzieliśmy jeszcze chwilę u niego , oglądaliśmy firmy, a po wszystkim zgarnęłam kilka banknotów po 100 euro każdy.. wracałam do domu z bananem na twarzy! Do dziś z Markiem spotykamy się kilka razy w miesiącu, zawsze dużo mi płaci, często daje prezenty... ma żonę i trójkę dzieci, jednak z tego co mówi, od dawna nie uprawia z nią seksu.. Wyprodukowali trójkę bachorków i na tym skończyło się ich "życie erotyczne". Z drugiej strony, odkąd spotykam się z facetami za kasę, zdałam sobie sprawe że na prawdę większość z nich to pierd**** chu** . :) Spora część moich klientów ma żony, dzieci.. jeden z moich sponsorów ma córkę , która jest prawie w moim wieku...Ciekawe co myślą sobie ich żony.. czasami jest mi ich trochę szkoda... Kobiety, dziewczynki, mężatki.... nigdy do końca nie ufajcie swoim partnerom !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz